Radość, gniew, frustracja, czyli emocje na boisku

Każdy, kto choć raz oglądał mecz, czy to z trybun czy sprzed telewizora, dobrze wie, ile przeróżnych emocji potrafi wywołać w ciągu dwóch godzin. Skoro nawet widzowie krzyczą i płaczą na przemian w ciągu jednego spotkania, a dla swoich drużyn są w stanie zrobić bardzo wiele, łatwo sobie wyobrazić, jak czuje się ten, kto jest bezpośrednim uczestnikiem i jednym z architektów meczu, i z jak wielką presją musi się zmagać.

Wszystkie emocje, te dobre i złe, są zaraźliwe i udzielają się innym. Co więcej, emocje mocno przekładają się na samopoczucie i formę – nie tylko psychiczną, lecz także fizyczną. Radość po strzelonym golu, poczucie braterstwa to emocje wspaniałe, budujące, jednak frustracja po przegranej łatwo może przerodzić się w agresję, a więc stać się niebezpieczna. To właśnie dlatego największym wyzwaniem dla trenera i samych graczy, jest nauka radzenia sobie z negatywnymi emocjami już w zarodku.

Porażka = frustracja?

W łacinie frustrare oznacza rozczarowanie, a więc poczucie krzywdy lub zawodu, na skutek niepowodzenia w realizacji swoich marzeń, planów. Bez względu, czy jest to przegrana meczu, spudłowany strzał, czy też przerwany przez faul bieg na bramkę, to, jak reaguje piłkarz po porażce, zależy w dużej mierze od tolerancji, jaką w sobie ma dla tego, co go otacza, a więc i swoich własnych porażek. Jeśli jest duża, nie będzie szukał zemsty na innych, winnych lub przypadkowych osobach. Jeśli jest niewielka, a także, gdy porażka przydarza się nam po raz kolejny, a więc ogrom emocji się kumuluje, robi się niebezpiecznie. W tak ważnym momencie, gdy piłkarz zmienia się w tykającą bombę, ogromna jest moc trenera. Wyposażony w profesjonalną wiedzę na temat psychologii w sporcie, będzie potrafił zdusić potencjalne zagrożenie w środku.

Pomóc mogą nie tylko przerwy w meczu, które pozwalają wyciszyć się i porozmawiać z zespołem, lecz także regularne wspieranie swoich podopiecznych słowem i czynem, podsumowywanie spotkań, zarówno przegranych jak i wygranych, pozbawione obwiniania, szukania winnych, a skupione raczej na wyciąganiu wniosków i lekcji na przyszłość. Rozsądny trener motywuje i podbudowuje pozytywne zachowania nie tylko po to, by zespół umiał wygrywać, lecz – co ważniejsze – by umiał przegrywać, a więc skutecznie unikał kar finansowych i kadrowych.

Radź sobie z agresją

Warto pracować nad swoim charakterem, uczyć się pokory i przyjmowania zasłużonych lub niezasłużonych porażek. Agresja niczego nie rozwiązuje, dlatego lepiej wyjaśniać konflikty inaczej. Oczywiście, nasze podejście to jedno, a podejście innych to drugie. Do przeciwników należy mieć zawsze ograniczone zaufanie i przygotować się na ewentualne faule czy akty agresji na boisku. W tym celu warto zaopatrzyć się w profesjonalny sprzęt, np. ochraniacze czy rękawice (np. rękawice Reusch, uznanej marki, na której można polegać), które ograniczają możliwość urazów różnej maści. Dobre przygotowanie psychiczne i fizyczne może zapobiec wielu niepożądanym sytuacjom. Nie samą grą i sukcesami piłkarz żyje!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*