Ochraniacze – chronią czy przeszkadzają w grze?

Kontuzje i urazy – mogą zdarzyć się każdemu i to nie tylko na profesjonalnym boisku. Jedna na dziesięć kontuzji w piłce nożnej to ta, w której cierpi goleń. Niektóre urazy mogą wykluczyć nas z piłkarskiego boiska na całe życie, a oprócz uszczerbku na zdrowiu fizycznym, poskutkować podświadomym oporem i strachem przed podejmowaniem aktywności fizycznej. To dlatego właśnie lepiej im zapobiegać niż leczyć, gdy już się przydarzą, co niekoniecznie musi przynieść skutek.

„Deski” i ochrona kostki

Jednym ze sposobów ochrony przed kontuzją są ochraniacze Nike, Reusch i innych sprawdzonych producentów. Na rynku jest wiele rodzajów sprzętu – każdy prędzej czy później znajdzie te, w których poczuje się sobą, wygodnie i naturalnie. Aby dobrać te właściwe, warto dowiedzieć się o nich czegoś więcej, zobaczyć, co oferują profesjonalne ochraniacze i innych znanych marek, a jeśli jest to możliwe, także przymierzyć. Sprzęt dostępny jest w różnych rozmiarach – szukajmy tego, który idealnie dopasowany jest naszych goleni i dobrze przylegał do nogi. Nie może być ani za mały, ani za duży, bo wszystko to ma ogromny wpływ na skupienie i skuteczność. Niepisana zasada doboru ochraniaczy mówi o tym, by zakrywały 75% powierzchni goleni.

Ochraniacz na piszczel, tzw. nagolennik, to rzecz dość prosta – składa się z wykonanej z polipropylenu twardej płytki na zewnątrz i miękkiej pianki wewnątrz. Możemy sprawić sobie same płytki wsuwane na nogę, bez dodatkowych zamocowań, lub postawić na ochraniacz, który ochroni także inny newralgiczny element nogi, czyli kostkę. Ochronę kostki zapewnia na ogół poliestrowy, kompresyjny materiał z wykonanymi z plastiku wkładkami umiejscowionymi w najbardziej urazogennych miejscach. Stabilizuje on kostkę, ogranicza możliwość jej skręcenia i tłumi potencjalne uderzenia. Do wyboru mamy ochraniacze, w których obie części połączone są integralnie, lub taki, w którym część ochronna chroniącą kostki łączy się z „deskami” za pomocą specjalnego rzepu.

Rękawy i getry

Dobry nagolennik nie może być zbyt duży i zsuwać się z nogi, dlatego warto zainwestować także w utrzymujące je w jednym miejscu elastyczne rękawy kompresyjne. Wystarczy założyć je na nogę, a pod nie dopiero założyć sztywny ochraniacz. By nie wypadał dołem, niektóre modele mają specjalną kieszonkę. Na taką instalację zakłada się jeszcze specjalne getry, dzięki czemu stanie się praktycznie nieodczuwalna i nieprzeszkadzająca, przynajmniej na czas klasycznego treningu czy meczu.

Dopóki nie jesteś piłkarzem profesjonalnym i w walce o puchary nie liczy się każdy gram Twojego stroju, na pewno docenisz niczym nieskrępowany komfort gry w doskonale dobranym ekwipunku. Profesjonalne ochraniacze to nie jest domena wyłącznie najmłodszych, a wszystkich tych, którzy dbają o swoje zdrowie uprawiając sport. O tym, jak boli uderzenie w goleń, nie warto przekonywać się osobiście – dużo lepiej odwiedzić profesjonalny sklep, np. Ambersport, i postawić na markowy sprzęt, który nawet w przypadku starcia, może ocalić naszą sportową przyszłość.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*